Wzrost koniunktury w budownictwie w styczniu

23.02.2017 Inne

Według statystyk, koniunktura w budownictwie w styczniu zazwyczaj jest optymistyczna. Podobnie stało się także w roku 2017 – choć koniunktura nadal pozostaje ujemna, wskaźnik wzrósł o prawie osiem punktów.

Od roku 2011 koniunktura w budownictwie pozostaje ujemna. Czy uda się to zmienić w najbliższych miesiącach? Pod koniec roku 2015 wskaźnik wyniósł -16,1 pkt, rok później - -17,4. Tym razem jest więc do nadrobienia znacznie więcej niż w latach poprzednich. Od trzech lat jednak koniunktura utrzymuje się na podobnym poziomie. Na przestrzeni ostatnich piętnastu lat rekordowy jej spadek został odnotowany w latach 2001 i 2002 – wynosił wówczas -40. W obecnym cyklu dekoniunktury, która trwa od roku 2009, najniższy dotychczas wynik pojawił się w grudniu 2012 (-34), a największy wzrost w lipcu 2010 (+5).

Wracając do stycznia bieżącego roku, koniunktura osiągnęła wówczas poziom -9,8. Świadczy to o tym, że od grudnia ubyło pesymistów i zwiększyła się liczba firm, które oceniają swoją sytuację optymistycznie. Raczej trudno było się spodziewać takiego wyniku ze względu na to, że przedsiębiorcy od początku tego roku muszą stawiać czoła wielu niekorzystnym czynnikom, które wpłyną na sytuację finansową ich firm. Są to między innymi rosnące ceny wody, benzyny, energii elektrycznej, zwiększająca się stawka płacy minimalnej, zmiana mechanizmu zwrotu VAT, zatory płatnicze, zadłużenia i opóźnienia w rozstrzyganiu przetargów.

W styczniu firmy budowlane oceniły wykorzystanie mocy produkcyjnych na około 73,9%. Dokładna analiza wykazuje, że przy obecnym portfelu zamówień i przewidywanych zmianach popytu ponad 15% firm przecenia swoje możliwości, 72% określa je jako wystarczające, a 12% jako zbyt małe.

Znajdź nas

Allegro Facebook