2015 rok – poprawa sytuacji na rynku budowlanym

23.07.2013 Inne

Sytuacja na polskim rynku budowlanym uzależniona jest od wielu czynników, ale im częściej mówi się o kryzysie, tym szybciej wdziera się on do firm i zakładów budowlanych powodując poważne kłopoty w branży. Na szczęście jednak ani zła sytuacja rynku hiszpańskiego, ani kłopoty finansowe Unii Europejskiej nie doprowadziły polskiego rynku budowlanego do załamania. Wręcz przeciwnie na tle innych rynków europejskich, polska branża budowlana wypada całkiem nieźle.

Na prawdziwy kryzys zatem wciąż czekamy. Przykładem może być rok 2012, który miał być jednym z najgorszych i tak się zapowiadał w pierwszym swoim półroczu. Druga połowa roku przyniosła natomiast ożywienie i łączna ilość wydanych pozwoleń na budowę była całkiem spora – 207,142, a zatem bardzo podobna jak w roku 2011. Warto również zauważyć, że w liczbie tej mieści się 83,530 pozwoleń na budowę domów jednorodzinnych i 2,686 pozwoleń na budowę domów wielorodzinnych.

Na złą sytuację najbardziej narzekają deweloperzy, ale tak naprawdę sami sobie zgotowali taki los, bowiem w roku 2009 wykupili oni znacznie więcej terenów pod budownictwo mieszkaniowe niż wynosił popyt na tego typu inwestycje. Dzisiaj liczba chętny do zakupu mieszkań jest znacznie mniejsza, przez co nie mogą oni sprzedać swoich lokali i sporo tracą. Dalszą konsekwencją ich błędnych decyzji w roku 2009, jest mniejsza ilość pozwoleń na budowę domów wielorodzinnych, która zostanie wydana w roku 2013. Nie ma bowiem potrzeby budowania kolejnych budynków wielorodzinnych, jeśli te istniejące nie znalazły nadal swoich nabywców.

Na kłopoty narzekają również firmy, które zdecydowały się zainwestować w budowę autostrad, aczkolwiek sytuacja wygląda tutaj podobnie jak z deweloperami, bowiem firmy te decydując się na podpisanie kontraktów nie zadbały o wcześniejsze, właściwe przygotowanie pod względem materialnym i prawnym.

Kolejne lata, według Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego, mają przynieść uspokojenie na rynku budowlanym. Głównym powodem będzie spory zastrzyk pieniędzy przewidziany z funduszy unijnych. Fundusze te zostały przyznane na lata 2014-2020 i dzięki nim powinno nastąpić znaczne ożywienie w branży, aczkolwiek o odbiciu sektora będzie można mówić dopiero w roku 2015. Z budżetu Unii na lata 2014-2020 Polska ma otrzymać łącznie 105,8 mld euro. Na radość trzeba jednak jeszcze trochę poczekać bowiem Komisja Europejska nie chce już finansować budowy i remontów dróg gminnych i powiatowych, co nie tylko wpłynie na sytuacje w branży budowlanej, ale również uderzy w firmy transportowe.

Poza oczekiwaniem na ostateczny werdykt Komisji Europejskiej, pozostaje przeczekanie do roku 2015, kiedy to cały sektor ma odczuć poprawę koniunktury. Według dzisiejszych opinii sytuację mogą utrudnić jedynie trzy elementy. Po pierwsze kryzys na rynkach światowych, który może doprowadzić do ponownego załamania gospodarki. Po drugie olbrzymia biurokracja związana z wydawaniem decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, i bardzo długi czas oczekiwania na jej wydanie. Po trzecie kłopoty z dostawcami prądu, wody i gazu, którzy zamiast uprawiać zdrową konkurencję, bardzo często wymuszają na swoich klientach spełnianie określonych warunków, zanim wydadzą stosowne oświadczenia umożliwiające wykonanie właściwego projektu budowlanego.

 

Oczywiście nie należy zapominać również o innych aspektach wpływających na sprawne funkcjonowanie branży budowlanej, jak chociażby warunki pogodowe, które mogą znacząco oddziaływać na zyski sektora. Biorąc na przykład pod uwagę tegoroczną, przeciągającą się zimę, branża budowlana odetchnęła dopiero w kwietniu, a zatem straciła około 1,5 miesiąca przychodów. Ciepłe dni zachęciły do prowadzenia prac budowlanych, ale jakie będą zimy w kolejnych latach tego nie jesteśmy w stanie dzisiaj ocenić.

Znajdź nas

Allegro Facebook