Polskie firmy budowlane - czy wyjdą na prostą?

30.09.2013

Okazuje się, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. W budownictwie być może tak maksyma niedługo się spełni, albowiem w przetargach na budowę dróg będą teraz startowały mniejsze podmioty, które wcześniej nie miały szans na pokonanie budowlanych gigantów.

Problemy w przetargach organizowanych przez GDDKiA

 

Nadchodzące zmiany zapowiada Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad Lech Witecki, a jego plany są odpowiedzią na problemy jakie powstały po Euro 2012. Okazało się bowiem, że większość wielkich zagranicznych koncernów, które chciały w Polsce budować, ponieważ dopatrywały się tutaj olbrzymich zysków, poniosło same straty. I to nie małe.

 

Zła ocena sytuacji i złe szacunkowe wyliczenia w fazie przetargów, sprawiły iż bardzo duża ilość kontraktów okazała się nierentowna. Rafał Bałdys z Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa mówi o kosztach wykonania wyższych nawet o 30% od wartości zawieranych umów, co oznacza, że to zagraniczni wykonawcy sfinansowali budowę dróg w Polsce a nie unijne dotacje. Jest to tym bardziej ciekawe, że przecież Unia w taki sposób skonstruowała system dopłat, aby każdy mógł na nim zarobić, a już na pewno, aby nikomu nie przynosił strat. W Polsce natomiast zachodnie koncerny nie dorobiły się wielkich zysków tylko trafiły do sądów, w których muszą walczyć o ponad 7 mld złotych.

 

Obecność gigantów

 

Wielkie zagraniczne koncerny trafiły do Polski, ponieważ szykowały się tutaj naprawdę duże zyski, na które każdy chętnie by się skusił. Małe, polskie przedsiębiorstwa nie miały szansy w tej rywalizacji, albowiem złożyło się na to kilka elementów. Po pierwsze obniżono próg wymagań dla uczestników przetargów. W tym momencie drastycznie wzrosła liczba ofert, co znacznie pogorszyło oferowana jakość. W przetargach mogli wówczas wystartować nawet przedsiębiorcy z Chin, który jak wiadomo zaproponowali dumpingowe ceny, ale w ich ramach nie byli zdolni do sfinalizowania całego przetargu. Po drugie niskie ceny, które zaproponowało wiele zagranicznych firm, okazały się w rzeczywistości zdecydowanie za niskie, przez co koncerny musiały zacząć dokładać do inwestycji aby wywiązać się z umowy. Po trzecie obawa przed utratą płynności sprawiła, że firmy zaczęły opóźniać wypłaty dla swoich podwykonawców, dostawców i usługodawców, a zatem spychać problemy na niższe szczeble. Po czwarte zagraniczne koncerny nie spodziewały się, że w Polsce mogą natrafić na lokalne firmy, które będą stosować politykę nadużyć i korupcji.

 

W małe przedsiębiorstwa GDDKiA wpompowała 800 mln złotych, a wszystko po to, aby podwykonawcy mieli jeszcze jakąś szansę. Giganci bowiem, nie przejmując się polskim rynkiem budowlanym zdecydowali o ratunku własnych biznesów, przez co nie było szans aby Polska powtórzyła za Hiszpanią budowlany sukces. Trzeba bowiem przypomnieć, że Hiszpania będąc swego czasu w podobnej sytuacji co Polska wykorzystała unijne dotacje i stworzyła prawdziwe potęgi w sektorze budowlanym. Dzisiaj do Hiszpanów należy m. in. grupa ACS i grupa Ferrovial.

 

Zmiany w przetargach GDDKiA

 

Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad zapowiada, że drugi raz nie da się nabrać i od teraz przetargi będą wyglądać inaczej.

Przede wszystkim będą one organizowane na krótkie odcinki, których budowa będzie wymagała mniejszego nakładu środków finansowych – 15 km za 500 mln zł. Dzięki temu w przetargach będą mogły wystartować małe, polskie przedsiębiorstwa lub zupełnie nowe, zagraniczne firmy i w ten sposób będą mogły się dopchać do worka z unijnymi dotacjami. Nowy budżet unii przewiduje bowiem na lata 2014 -2020 znaczne wsparcie dla polskiej branży budowlanej a zatem będzie z czego korzystać.

Ponadto małe firmy i firmy, które nigdy nie miały szansy złożyć własnej oferty, będą miały teraz szanse w przetargach, albowiem budowlani giganci tacy jak Polimeks-Mostostal czy PBG lub DSS już dzisiaj zapowiedziały, że nie będą startowały w przetargach organizowanych przez GDDKiA, gdyż są one dla nich zbyt ryzykowne i przynoszą za duże starty.  

Znajdź nas

Allegro Facebook